Wiesiek idzie

Wiesiek idzie

słowa: Artur Andrus
muzyka: Olek Grotowski
wykonawca: Olek Grotowski & Małgosia Zwierzchowska

Raz staruszka błądzącego w lesie
Ujrzał lisek przywiędły i blady
I pomyślał znowu idzie Wiesiek
Wiesiek idzie – nie ma na to rady
I podreptał do nory po ścieżce
I oznajmił stanąwszy przed chatą
Swojej żonie – lisicy Agnieszce
Wiesiek idzie – nie ma rady na to

Zaś lisica zmartwiła się szczerze
I machnęła łapkami obiema
Matko Boska bądź ostrożny Jerzy
Wiesiek idzie – rady na to nie ma
Może przybyć już dziś albo jutro
Lub pojutrze a może za tydzień
Może nieźle przetrzepać nam futro
Nie ma rady – Wiesiek, Wiesiek idzie

A był sierpień pogoda prześliczna
I tętniło życie w zagajnikach
Oprócz lisów nikt chyba nie myślał
O nadejściu Wieśka kłusownika
Ale cóż one żyły dość długo
Łby na karkach miały nie od parady
I wiedziały, że prędzej czy później
Wiesiek przyjdzie – nie ma na to rady

e A7 e A7
e A7 H7
e A7 e A7
C H7 e
C D G e
C D G e
C D G e
C H7 e

Cis7
fis H7 fis H7
fis H7 Cis7
fis H7 fis H7
D Cis7 fis
D E A fis
D E A fis
D E A Fis
D Cis7 fis