Studia (podejście akademikowe)

Studia

Czterech było nas w pokoju
Czterech wielkich piwopojów
Kazek, Stachu, Zdzich i ja
Co dzień czyjeś urodziny
Tańce, śpiewy i dziewczyny
Pierwszy odpadł Stach

Studia, to były złudzenia
Nikt Cię, bracie, nie docenia
I nie będzie inżyniera
Studia, a niech to cholera

Zdzich, jak mógł, unikał szkoły
Jednak podpadł docentowi
Taki głupi traf
Asystenci się zawzięli
Nie zdał nic oprócz pościeli
Poszedł w Stacha ślad

Studia, to były złudzenia...

Kazek się najdłużej trzymał
Lecz nadeszła sroga zima
Sesja, w niej komisy dwa
Zmógł chłopaka mroźny luty
Teraz ma wojskowe buty
Czapkę i zielony płaszcz

Studia, to były złudzenia...

Biegną lata krok za krokiem
Ja wciąż walczę z pierwszym rokiem
Bo to ważna gra
Każdy wydział już poznałem
Trzech rektorów przetrzymałem
Każdy mnie tu zna

Studia, to były złudzenia...

Odnowiłem kontakt z domem
Piszą - synu, co z dyplomem
To już tyle trwa
Pewnie już niedługo skończysz
Jak pozdajesz wszystko, odpisz
Mama, tata, brat

Studia, to były złudzenia...

G
C
G D

C
G D G

C G
C G
C GE
a D G